TBT: CORRIDA, BABIARZ I ŻELKI

26 marca 2015

GDYBY DAWNIEJ ISTNIAŁ PUDELEK: MARYLA RODOWICZ

30 marca 2015

GDY KOBIETA MYŚLI, ŻE MYŚLI

28 marca 2015
te myśli - fabjulus

Wystarczy, że dostrzegę kątem oka charakterystyczny font na zdjęciu podpisanym tą nazwą, a moje poczucie estetyki puszcza mini pawia. Gdy mimowolnie wczytuję się w ich przekaz, moje wewnętrzne „fuj” skręca się w bolesnym skurczu dojmującej żenady, wyczerpując we mnie pokłady tolerancji egzaltacji na trzy do czterech miesięcy – w zależności od treści. Odbierają mi wiarę w damską inteligencję. Wywołują we mnie ciche jęknięcia niesmaku. Są odpowiedzialne za moje zmarszczki mimiczne na czole. Zakała polskiego internetu: te myśli.

Są prawdziwym fenomenem polskiej sieci. Nie da się przed nimi uciec, bo każda z nich momentalnie zgarnia tysiące lajków i rozprzestrzenia się po internetach niczym zapach żula w tramwaju. Obcowanie z nimi jest niebezpieczne – WHO donosi, że tylko w 2014 roku te myśli odpowiedzialne były za 9 234 110 120 wstrząśnień mózgu wywołanych niekontrolowanym facepalmem. Biorąc pod uwagę ekspansję tego fanpage’a, uznałam, że pora działać. Świadoma, że niedoświadczony odbiorca może nie poradzić sobie z głębią tych rozkmin i nadwyrężyć unoszone w niedowierzaniu brwi lub przeciążyć usiłujący to pojąć umysł, postanowiłam przyjść Wam z odsieczą i odsłonić przed Wami prawdziwe znaczenie tych sentencji, tłumacząc sekret stojący za tysiącami udostępnień każdej z tych grafik. Gotowi? Lecimy.

0_0_0_209366532_middle

Nie oczekują niczego w zamian za to, że na wiele zasługują? Czy to jest w ogóle po polsku? Świetna sentencja. W sam raz na sześć tysięcy lajków i trzy tysiące udostępnień.

Prawdziwe znaczenie:

Ej, typie, jestem wspaniała, a ty tego nie doceniłeś. Oddałam ci swoje dziewictwo, zniżkę do H&M i ostatni kawałek pizzy, a ty mnie rzuciłeś! Co prawda, nie oczekiwałam niczego w zamian, ale jednak oczekiwałam czegoś w zamian, więc to udostępniam, żebyś to zobaczył i żeby ci było źle.

0_0_0_340614898_middle

Poziom interpunkcji określam na zaawansowany. Składnia również wybitna, obstawiam, że autor tej perełki z dłuższych form literackich najbardziej ceni etykietę odświeżacza powietrza w toalecie. Na uwagę zasługuje też ocenzurowane przekleństwo. Wiadomo, z gwiazdką to nie zdrada. Ale ten temat wyczerpał już Stay Fly.

Prawdziwe znaczenie:

Jestem bardzo głęboka, skomplikowana i wrażliwa. Zauważ też, że mam w sobie dużo klasy – mogłam powiedzieć „kurwa”, a jednak wstawiłam gwiazdkę. Nie zasługujesz na mnie. Rozczarowałeś mnie! Jesteś najgorszym, co spotkało mnie w piątej klasie!

0_0_0_1050333460_middle

Rozumiecie, emocje to jest stan. Tak samo jak lewa noga to nastrój, piątek to gmina, a Andrzej to stan umysłu. Popieram.

Prawdziwe znaczenie:

To nie moja wina, że nie pamiętam, jak się nazywa ten typ w mojej sypialni. Nie oceniaj mnie. Nie miałam na to wpływu. To były emocje.

10929990_684832138293353_3047749465304084170_n

Od ilu kilogramów charakter kwalifikuje się jako ciężki? Czy to tak jak z „grubymi kośćmi”, które są odpowiedzialne za cellulit 78% ankietowanych kobiet?

Prawdziwe znaczenie:

Nie muszę nad sobą pracować. Będę strzelać fochy i robić ci awantury, bo mam ciężki charakter. To nie moja wina, tego nie da się zmienić. Dobra, wiem, że może niepotrzebnie wczoraj rzuciłam w ciebie pierścionkiem zaręczynowym, garnkiem pełnym spaghetti i psem, ale jeśli teraz mi to polajkujesz, to w nocy założę pończochy.

11080004_685675241542376_2134373536834987785_n

 

Idealny związek nie jest idealny. Wiadomo. I nikt mi nie wmówi, że białe jest białe! Sześć tysięcy lajków. Półtora tysiąca udostępnień. Spoko.

Prawdziwe znaczenie:

Wszystkiego najlepszego z okazji drugiej miesięcznicy związku, misiaczku!!!!!!!!!!1111111jeden

11083862_686040354839198_2118200927606050936_n

No, nie wiem. Zawsze jest też taśma klejąca, chloroform i krówki-ciągutki. Trzy i pół tysiąca lajków. Niesamowite.

Prawdziwe znaczenie:

Oglądałam wczoraj „Pamiętnik” i marzy mi się, że mnie kiedyś pocałujesz w apogeum awantury. Co prawda, kiedy już spróbujesz to zrobić, walnę cię z liścia i zwyzywam od debili, ale jeszcze tego nie wiem.

 

 

0_0_0_1297849488_middle (1)

Jak już ustaliliśmy wcześniej, interpunkcja jest przereklamowana. Zresztą, po co komu przecinki, kiedy jest Kamil Bednarek?

Prawdziwe znaczenie:

Mama dała mi karę na komputer.

Głęboka głębia jest głęboka. A wzięłam tylko hity mijającego tygodnia. Nie zrozumcie mnie źle – jako dwunastolatka pewnie byłabym zachwycona częścią tych odkrywczych prawd. Schody zaczynają się, kiedy udostępniają to nie dwunastolatki, a dorosłe kobiety, które uznawaliście wcześniej za inteligentne. Koniecznie podpisując to „so true”. Dodając wielokropek. I tagując przyjaciółkę. Jasne, że nie wszystkie, ale i tak jest ich za dużo. Wznosząc więc ku niebu ręce, które mi opadają i rwąc z głowy włosy, które mi się jeżą, błagam: powiedzcie mi – co się stało z kobietami?

fot. Viktor Hanacek