TBT 6: MARCO POLO, DOPRAWDY I CIĘŻKI ROCK

30 kwietnia 2015

ZBRODNIA NA TALERZU

4 maja 2015

TWOJE SŁOWA MNIE NIE GWAŁCĄ

2 maja 2015

Feminoteka wypuściła prawdziwy hit: spot będący częścią akcji „To nie twoja wina. Stop przemocy wobec kobiet”. Filmik z prędkością błyskawicy rozszedł się po internecie, bo spełnia wszystkie warunki, żeby rozstać ulubieńcem mediów: jest dosadny, wulgarny, z przesłaniem i nakręciły go feministki. Ponadto, jest też wybitny, przełomowy, odkrywczy, ważny i potrzebny. A każdy, kto uważa inaczej, ten gwałciciel.

Kultura gwałtu

W spocie występują kobiety, które powtarzają teksty, których adresatami były w przeszłości, a jego zadaniem jest napiętnowanie „kultury gwałtu” w Polsce, a więc zachowań, które sprzyjają wykorzystywaniu kobiet, a także stwarzają warunki trywializujące przemoc seksualną, molestowanie i dyskryminację. Po serii mocnych słów, na ekranie pojawia się podsumowanie: „słowa też gwałcą”. Spójrzmy zatem, co według Feminoteki składa się na kulturę gwałtu.

Słowami, które według twórców tej produkcji gwałcą kobiety, są więc: typowy podryw w klubie, chamski komentarz nieznajomego, dowcip o blondynkach, uwaga dotycząca figury i tyleż głupi, co popularny tekst „pij, będziesz łatwiejsza”. Do kompletu mamy też słowa brzmiące jak groźba oprawcy seksualnego, zniewaga z ust męża, wulgarne obelgi i obwinianie kobiety o prowokowanie mężczyzny do gwałtu. Tak: wszystko to zostało wrzucone do jednego wora i nazwane gwałtem słownym. A Feminoteka nadal nie rozumie, dlaczego tym filmem wyrządza kobietom więcej krzywdy niż pożytku.

Przytyłaś

Większość tych słów niejednokrotnie zdarzyło mi się usłyszeć, zarówno z ust znanych mi mężczyzn, jak i z ust nieznajomych. Jak każda kobieta, która kiedykolwiek uczestniczyła w jakiejkolwiek zakrapianej imprezie, setki razy byłam nieudolnie podrywana, zaczepiana, słuchałam natarczywych komentarzy dotyczących mojego ciała, stroju, błysku w oku i koloru paznokci. Dla buraka po trzech piwach wszystko jest zaproszeniem do rozmowy.  Niezliczoną ilość razy jakiś rubaszny kolega nazwał moją „główkę” śliczną, a inny erotoman-gawędziarz nakazał mi się nie zakrywać, bo przynajmniej jest na co popatrzeć. Miałam wykładowcę, który miał w zwyczaju na każdych zajęciach powtarzać, że kobiety są głupsze od mężczyzn i nie powinny mieć prawa jazdy, bo na szosach zajmują miejsce jego Jaguarowi. Był nim łysiejący bóg seksu, który miał 1,52 m wzrostu, monobrew i wadę wymowy. Faktycznie, potężny autorytet, do dziś płaczę, gdy przypominam sobie te okrutne słowa.

Ponadto, przy okazji rozmowy o swoich uczuciowych wzlotach i upadkach, usłyszałam kiedyś, że jeszcze nie trafiłam na właściwego faceta. Przytaknęłam, bo była to prawda. A powinnam była zadzwonić na policję. Mogłeś zgnić w więzieniu, tato! Mało tego, kiedy na pierwszym roku studiów przytyłam 8 kg, moja babcia powiedziała mi, że powinnam odstawić węglowodany. A wczoraj powiedziała mi, że jestem za chuda. Rozważam telefon do prokuratury.

f (1)

Chamstwo nie ma płci

Nie zgadzam się na przyrównywanie robotnika drogowego, gwiżdżącego z aprobatą na widok każdej kobiety wychodzącej z okolicznego warzywniaka, do seksualnego oprawcy.  Jest ogromna różnica między gwałtem, a zwykłym chamstwem. Stawianie w jednym rzędzie zdań „za chuda jesteś” i „a teraz wrócisz do domu i nikomu o tym nie powiesz” to policzek dla każdej osoby, która kiedykolwiek została skrzywdzona i utrwala tylko pogląd, że kobieta, która przeciwstawia się molestowaniu, to zakompleksiona feministka bez poczucia humoru.

Jakkolwiek męczy mnie towarzystwo intelektualnych wydmuszek, daleka jestem od obrażania się o każdą natarczywą zaczepkę. Bo bez względu na to, co powie jakiś przypadkowy cham, nie robi mi tym krzywdy. Zranić mnie może tylko ktoś, z kogo zdaniem się liczę. Bardziej dotknęła mnie więc skrupulatność, z jaką Huragan Teresa liczyła moje podbródki, niż mój kolega zaszczycający mnie komplementem, że w tej sukience by mnie brał. Bez względu na to, jak bardzo są żenujące, słowa nie świadczą o ich adresacie, tylko o nadawcy. Dobrze by było, gdyby poprawne politycznie koleżanki odkryły wreszcie, że nie tylko one spotykają na świecie idiotów. Chamstwo nie ma płci, a brak kultury nie jest zarezerwowany tylko dla mężczyzn.