PIĘKNY JAK SPOD IGŁY

6 lipca 2015

TOP 5 MIEJSCÓWEK NA LATO

9 lipca 2015

KARMELOWY COFFEE SHAKE TYPU „ŚLINOTOK”

7 lipca 2015
MIEJSCA NA WAKACJE 2015

Dawno nic nie jedliśmy, nie? Spoko, nie zapomniałam o Was, jeszcze byście mi schudli. Dziś mamy nie byle co, bo kawowego szejka z sosem karmelowym. Jeśli dobrze pójdzie, to schłodzi Was od paluszków u stóp, po czubki głów, a to przydatny atrybut, biorąc pod uwagę, że piszę ten post z Sahary, jaką jest moja kuchnia, a leniwie mącący upalne powietrze wentylator bardziej mnie rozśmiesza, niż chłodzi. Żeby nie było za łatwo, sos karmelowy zrobimy sami. Żeby nie było za trudno, przepis jest prosty. Gotowi? To lecimy. Zaczniemy od sosu:

Wybitny sos karmelowy

Mało kto wie, że karmel jest wynalazkiem pewnego wybitnego Polaka, hrabiego Andżeja Karmela von Duparośnie. Z tego powodu, powinniśmy traktować karmel jak największy skarb narodowy i spożywać go pod każdą możliwą postacią – tego wymaga od nas patriotyzm. Przedstawię Wam teraz sekretny przepis na jedyny w swoim rodzaju, wybitny sos karmelowy autorstwa samego hrabiego Karmela von Duparośniego, pochodzący ze zbiorów renesansowych zwojów, zrabowanych przez nazistów z Muzeum Czartoryskich podczas II Wojny Światowej, które odnaleziono w ten weekend w piwnicy pana Czesława Pyry pod Poznaniem.

Co musisz przynieść ze sklepu:

szklankę cukru
ćwierć szklanki wody
dwie łyżeczki masła
200 ml śmietany 30%

Co musisz zrobić:

1. Weź rondel z grubym dnem i wsyp do niego cukier, a następnie zalej go wodą. Ustaw piec na średnią moc i mieszaj, aż cukier się rozpuści i utworzy przezroczysty syrop, który bulga sobie, bulg-bulg. O, taki:

 

Untitled design (9)

 

2. Zwiększ moc pod piecem na wysoki stan średni, ewentualnie niski stan wysoki i mieszaj, aż syrop nabierze złocistego koloru. MIESZAJ, POWIEDZIAŁAM! Tak, wiem, że nic się nie dzieje, ale masz tam stać i mieszać. Pierwsze prawo mieszania sosu karmelowego hrabiego Karmela von Duparośnie z 1555 roku mówi wyraźnie:

Gdy tylko oddalisz się od rondla, żeby przynieść telefon i zrobić fotkę na blogaska, sos uzna, że nadszedł czas, żeby się przypalić. Natenczas, znaczy się. Mówię po renesansowemu. Renesans jest fajny.

No, tak więc stój i mieszaj. Gdy zrobi się żółty, policz do pięciu, a następnie odkryj, że jest złoty i wygląda tak:

 

Untitled design (10)

 

3. Zdejmij typa z ognia i dowal masłem. Sos się zapieni. Znakomicie, na razie niczego nie spierniczyłeś!

 

Untitled design (11)

 

4. Zamieszaj i dobij śmietaną. Spoko, cholesterol to mit. Zresztą, tu z pomocą przychodzi nam drugie prawo hrabiego:

Wlej śmietanę. Spoko, cholesterol to mit. Mieszaj żwawo i jurnie. Jeśli zrobi Ci się wielka klucha z cukru zalana śmietaną, nie wpadaj w panikę, tylko postaw na małym ogniu i mieszaj dalej, zaraz będzie git.

Zdziw się, że zaiste jest już git:

 

Untitled design (12)

 

5. Wkurz się, że Twój sos ma konsystencję i wygląd bawarki. Zajrzyj do przepisu. Przeczytaj trzecie prawo hrabiego:

Azaliż martwi Cię, iż sos Twój nie sosem jest, acz żartem ponurym? Ostudź, zgęstnieje, będzie git.

Odstaw, ostudź. I teraz jest najtrudniejszy punkt: skosztuj.

Co ja powiedziałam? SKOSZTUJ, NIE ZEŻRYJ WSZYSTKIEGO OD RAZU! Jak z dzieckiem, normalnie…

Gratulacje, właśnie uzyskałeś słoik najlepszego sosu karmelowego na świecie. Do szejka użyjesz tylko troszkę, resztę możesz wykorzystać do perwersyjnych zabaw ze zlizywaniem słodkich substancji w roli głównej, ale to tylko taka sugestia. No, to lecimy dalej.

Karmelowy coffee shake typu ślinotok

Co musisz przynieść ze sklepu:

kliknij tu, jeśli pijasz kawę rozpuszczalną
cztery łyżki kawy rozpuszczalnej i dwie szklanki letniej wody
kliknij tu, jeśli masz ekspres, a jeśli jeszcze raz nazwę ten rozpuszczalny syf kawą, to więcej nie wejdziesz na ten blog
cztery espresso rozcieńczone wodą – objętościowo mają wyjść dwie szklanki 

pół litra mleka
litr lodów karmelowych lub śmietankowych
bitą śmietanę

uzyskasz z tego szejki dla 4 osób 4 szejki, którymi z nikim się nie podzielisz, nie czarujmy się

Co musisz zrobić:

1. Ostudź kawę i wlej do woreczków na lód. Zamroź. Jeśli masz kompleks Dody i używasz woreczków z gwiazdami, wyjdzie z tego 4-5 worków lodu. Wbrew pozorom, warto mieć kompleks Dody, bo okazuje się, że gwiezdny lód jest mały i najlepiej współpracuje z blenderem. Sprawdzone info.

 

Untitled design (13)

 

2. Walnij do malaksera albo innego blendera gwiezdny lód, mleko oraz cztery hojne łyżki lodów. Czyli dwa razy więcej, niż widzisz na tej focie, bo dziś robiłam sobie tylko dwa szejki, bo byłam po obiedzie szejki dla dwóch osób. Zmiksuj to, ale bez przesady, to ma być szejk, a nie zupa.

 

Untitled design (14)

 

 

3. Na dno szklanki wlej trochę sosu. Dobra, wlej dużo sosu. Następnie wlej szejka i udekoruj bitą śmietaną. I voila!

 

Untitled design (15)

 

4. Dobra, żartowałam. Oczywiście polej to jeszcze sosem. I gotowe!

 

Untitled design (16)

 

5. He he. Wiadomo, że nie gotowe. Posyp wiórkami czekoladowymi.

 

Untitled design (17)

 

6. Idź do sąsiada, który ma balkon i jedź z tym światem!

 

http://instagram.com/p/41ptAbgjxQ

 

Nie przejmujcie się kaloriami, i tak to wypocicie! To jak, robimy?