CUDOWNE ROZMNOŻENIE

26 sierpnia 2015

SPIS CUDZOŁOŻNIC

31 sierpnia 2015

CIASTECZKA CIASTECZKOWEGO POTWORA

28 sierpnia 2015
cudowne rozmnożenie
spis cudzoloznic

Jedną z największych zagadek mojego dzieciństwa było to, jakie ciastka zwykł jadać Ciasteczkowy Potwór, skoro był w stanie przehandlować za nie przyjaciół, rodzinę, karnet na siłkę, ostatnią koszulę i godność osobistą. Odpowiedź nadeszła, gdy mój brat otrzymał na trzecie urodziny „Książkę kucharską Kubusia Puchatka”. W jednym z zawartych w niej przepisów dostrzegłam potencjał, poddałam go więc tuningowi (i nie, nie chodzi tu tylko o to, że potroiłam ilość czekolady. Chociaż to też) i już po drugiej próbie uzyskałam recepturę idealną na ciasteczka, które cyklicznie przyprawiają moją rodzinę o dziwną mieszankę frustracji i zachwytu. Te ciastka to zbrodnia doskonała: uwodzą kubki smakowe i siekacze, ale jednocześnie pozwalają się łudzić, że to samo zdrowie, więc Chodakowska wybaczy. Owszem, jedno może by wybaczyła. Ale jeszcze nikt nie poprzestał na jednym… Czekierałt:

Co musisz przynieść ze sklepu?

0,5 szklanki cukru
0,5 kostki masła
1 jajko
3/4 szklanki mąki
3/4 szklanki płatków owsianych
2 łyżeczki cukru waniliowego wanilinowego
0,5 łyżeczki sterydów dla ciastek proszku do pieczenia
2 płaskie łyżki kakao
0,5 tabliczki gorzkiej czekolady
to był oczywiście żart: 1 tabliczkę gorzkiej czekolady i pół tabliczki czekolady mlecznej (albo 1,5 tabliczki mlecznej. Albo 1,5 tabliczki gorzkiej)
100 g orzechów laskowych

Co musisz zrobić?

1. Zaatakuj mikserem masło z cukrem i walcz tak długo, aż uzyskasz gładką masę. Dobij przeciwnika jajkiem i wymieszaj. Na tym etapie nie ma na co patrzeć, ale i tak zrobiłam fotkę:

11

2. Skosztuj czekoladę. Stwierdź, że pyszna. Weź jeszcze troszkę, a resztę zacznij siekać na kosteczki, ale nie wczuwaj się za bardzo, bo im większe będą jej kawałki, tym lepiej będą się rozpływać na języku – wierz mi, chcesz, żeby się rozpływały na języku. Zacznij siekać orzechy. W połowie roboty stwierdź, że już ci się nie chce i zostaw je w całości, tłumacząc sobie, że tak będzie lepiej, bo będą duże, chrupiące i medialne.

2

3. W osobnym naczyniu wymieszaj mąkę, płatki, cukier wanilinowy, proszek do pieczenia i kakao, a następnie wsyp do masy maślanej i wymieszaj. Dowal do tego czekoladę i orzechy. Uzyskaj miskę sypkiego żwirku dla kota i stwierdź, że nie ma opcji, żeby wyszły z tego ciastka.

3

4. Nabieraj po łyżce masy i ugniataj w rękach na płaskie placuszki. Zdziw się, że się kleją. Układaj na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Włóż do piekarnika rozhajcowanego jak nasze poddasze w sierpniowe popołudnie, a więc na 175 stopni.

4

5. Po 18-20 minutach wyjmij blachę. Zdziw się, że ciastka po sterydach sporo urosły i załam się, że są miękkie i podatne na rozpad, niczym uran w amerykańskim filmie akcji. To pułapka! Zostaw je na 10 minut.

zdjęcie 1 (2)

6. Zdziw się, że stały się idealnie chrupiące. Zjedz ciasteczko. Zjedz jeszcze jedno ciasteczko, zapijając je szklanką zimnego mleka. Zjedz następne ciasteczko, tłumacząc sobie, że to przecież samo zdrowie, bo płatki takie owsiane, czekolada taka gorzka, a orzechy takie orzechowe. A z mlekiem to już odżywcze niczym Nutella! Sześć ciasteczek później przypomnij sobie, że nie zrobiłeś fotki. Zrób fotkę.

Untitled design (19)

 

Że niby chowasz je do koszyka i zostawiasz na później. Hehe. Dobry żart. Wyjedz wszystko z koszyka i napisz Fab, że było pyszne.

Co na to NATO?