ZOSTAW MOJE SKRZYDŁA

14 września 2015

ZADYSZKA

19 września 2015

BAJKI MOJEGO ŻYCIA

16 września 2015

– Strasznie się dziś za ciebie wstydziłem – rzekł on.

– Kiedy? – zmartwiłam się ja.

– Kiedy okłamałaś sześćset osób na Periscopie – odparł.

– Jak to?! – pisnęłam, przerażona.

– Nie masz ulubionych bajek, serio? – spojrzał na mnie z politowaniem. – Na poczekaniu mogę wymienić co najmniej pięć – dodał. Po czym wymienił siedem.

7. Kopciuszek

źródło: disney.wikia.com

źródło: disney.wikia.com

Ta opowieść mogła się wydarzyć w każdej wielkopolskiej wsi: śliczna blondyneczka z talią o obwodzie kolana żyje w nędzy, aż przybywa tajemnicza ciocia Halinka, daje jej nowe wdzianko i pozwala jej iść w melanż. Samo życie. Nie dość, że bajka jest przepięknie, odlschoolowo narysowana, to jeszcze gratis mamy myszy, które szyją, ptaki, które czeszą i dwie bezcenne lekcje dla każdej małej dziewczynki: po pierwsze, że tylko facet może odmienić jej los; po drugie, że w życiu najważniejsze są dobrze dopasowane buty. Uwielbiam.

6. Dwanaście prac Asteriksa

s21.photobucket.com

źródło: s21.photobucket.com

Każdy film o przygodach Asteriksa kocham miłością szczerą niczym pole, jednak ta część ma zasadniczą przewagę nad innymi bajkami z tej serii. Otóż mamy tu wizytę głównych bohaterów u tyleż walecznych, co seksownych Amazonek. W przeciwieństwie do historycznych pierwowzorów tego plemienia, Amazonki u Asteriksa wcale nie mają po jednej piersi, wręcz przeciwnie: każda ma komplet i to taki na wypasie, a poniżej pasa – zawieszenie typu „twerk ready”. Babeczki są piękne, samowystarczalne, mają bezbłędną stylówkę, potrafią anielsko śpiewać i zawsze mają dużo wina. W dodatku są namiętne niczym ostatnia noc na zielonej szkole i chętnie traktują swych mężczyzn niczym królów, ale w razie ataku męskiego popaprania, nie mają dla nich litości. Doprawdy, zupełnie jak ja!

5. Muppety

źródło: mirror.co.uk

źródło: mirror.co.uk

 

Bardziej feministyczna niż Amazonki w „Dwunastu pracach Asteriksa” jest tylko jedna postać na świecie i jest nią oczywiście ona: jej bekonowa wspaniałość, Panna Piggy. Gdy ostatnio dowiedziałam się, że Kermit rzucił ją dla młodszej świni, wpadłam w depresję, z której uratować mnie mógł tylko maraton Muppetów. Kochana Piggy, ryjek do góry: Kermit nigdy nie był dla Ciebie wystarczająco dobry!

4. Dawno temu w trawie

źródło:  www.hbo.pl

źródło: www.hbo.pl

Małe, bezbronne mrówki żyją w wiecznym strachu, sterroryzowane przez gang koników polnych i co roku przygotowują im opłatę za ochronę, w postaci zapasów szamy na zimę. Pewien niebieski mrówkotyp ma tyle koordynacji, ile Jola Rutowicz gustu, w związku z czym przypadkowo owe zapasy niszczy i żeby ochronić swoich kumpli z wioski, musi skombinować ratunek. Jest to jeden z nielicznych filmów tego świata, w których w pełni solidaryzuję się nie z głównym bohaterem, a z czarnym charakterem. Sprawa jest prosta: panicznie boję się mrówek i uważam że szef konikowej mafii ma stuprocentową rację: gdyby mrówki zdawały sobie sprawę ze swojej przewagi liczebnej, dawno by nas wykończyły. Fuj. Fuj fuj fuj.

3. Toy Story 2

źródło:  toonbarn.com

źródło: toonbarn.com

Są zabawki, jest niebezpieczeństwo, ktoś kogoś musi ratować. Mają nawet Barbie, metroseksualnego Kena i nawiązania do „Gwiezdnych wojen”. Spoko. Wszystko to jednak blednie przy Hicie Wszystkich Hitów, a mianowicie, umieszczonemu w napisach końcowych fragmencie o Pani Bulwie pakującej małżonka na misję. Scena ta stanowi idealne odzwierciedlenie tego, jak ja pakuję Onego na dowolny wyjazd, a także jest powodem, dla którego nazywam go „ziemniaczkiem”. Perfekcja.

2. Nowe szaty króla

źródło: fdb.pl

źródło: fdb.pl

Ten film nie ma słabych stron, poza tą, że trwa tylko 80 minut. Przy dialogach, jakie są w tym cudeńku, „Shrek” to marne popłuczyny, a „Poranek kojota” to haniebna imitacja. Mistrzostwo świata i Chin w dubbingu, w dodatku Yzma, która robi sobie maseczki i Kronk, który mówi po wiewiórsku. Nie jestem w stanie zliczyć, ile razy widziałam ten film, ale wiem, że za mało. Skłiku skłik skłikendy. Dziękuję za uwagę.

1. Nie mam kaca, strułem się pizzą

źródło: commons.wikimedia.com

źródło: commons.wikimedia.com

Prawdziwy przebój produkcji polskiej, scenariusz i reżyseria autorstwa pewnego nieustraszonego wojownika melanżu, ojca, męża i wybitnego squashisty. Niestety, nie zachował się żaden zapis cyfrowy tego hitu, a szkoda, bo miałabym czym poprawiać sobie humor w długie, zimowe wieczory.

Jak więc widzicie, świat bajek nie tylko jest mi obcy, a wręcz stanowi bardzo istotną część mojego życia. Mam nadzieję, że wybaczycie mi to skandaliczne niedopatrzenie w mojej wczorajszej relacji live. To wszystko przez stres – nigdy wcześniej nie byłam przepytywana przed kamerą przez Serduszkowładną Lożę Szyderców!

Na szczęście, dziś nie ma kamer, są za to komentarze. Mówcie więc szybko: jakie bajki pochłaniacie niczym Obeliks mięso z dzika? I przede wszystkim: co polecacie?

fot. pasukaru76 / flickr