URODZINOWA IMPREZA FAB

28 października 2015

KLIKNIJ TU, A POWIEM CI, KIM JESTEŚ

2 listopada 2015

JAK PRZEŻYĆ HALLOWEEN BĘDĄC POLAKIEM?

31 października 2015

Z jednej strony chcemy: młode kobiety, nęcone wizją bezkarnego wskoczenia w strój wyuzdanej wersji przedstawicielki dowolnie wybranej profesji, googlają seksowne pielęgniarki; młodzi mężczyźni googlają miejsca, w których będzie można znaleźć młode kobiety przebrane za rozwiązłe policjantki; małe dzieci dostają cukrzycy na myśl o wiadrze słodyczy zebranym na dzielni. Z drugiej strony, boimy się chcieć: babcia powiedziała, że jeśli zobaczy u nas prześcieradło w miejscu innym, niż sypialnia, wstrzyma comiesięczne dotacje. Koniec października to od lat źródło napięć w wielu polskich domach. Rozdarci między pragnieniem powiewu zachodu na polskich ulicach a przywiązaniem do tradycji, Polacy co roku zadają sobie pytanie, co myśleć o Halloween i jak przetrwać ten wyjątkowy dzień w roku. Świadoma skali problemu, pędzę na ratunek z poradnikiem, zawierającym aż pięć propozycji wybrnięcia z tego impasu. Nie drżyjcie więc ze strachu przed strachem, bowiem już za chwilę wszystko stanie się jasne niczym lampion z Hokkaido. Gotowi? Lecimy!

1. Na katolika

Po wysłuchaniu kazania wikarego, długich dyskusjach z kuzynką w Dzieciach Maryi, a także dogłębnej lekturze katolickiego forum internetowego, ustal, że Halloween to święto satanistów, w związku z czym kupowanie dyni w drugiej połowie października jednoznaczne jest z opętaniem. Z tego powodu, swoim nadrzędnym celem życiowym uczyń zbawienie świata od czarno-pomarańczowej fali zła. Jako profilowe na Facebooku ustaw fotkę Jana Pawła II, na zdjęciu w tle strzel sobie „nie dla Halloween”. Zadzwoń do młodszego rodzeństwa i powiedz im, że jeśli wezmą udział festiwalu szatana, to powiesz babci. Dowiedziawszy się, że pobliska podstawówka planuje z tej okazji bal przebierańców, złóż na policji anonimowy donos, że dyrektor jest pedofilem i satanistą. Widząc na chodniku przedszkolaki poprzebierane za Spidermany, miotaj w nie kamieniami, proponując, aby spadały do piekła. Kopnij czarnego kota sąsiadki. Rzucaj klątwy, niczym Doda narzeczonych, aż uzyskasz pewność, że nikt w twoim otoczeniu nie odważy się zaprosić cię na imprezę w ten weekend. I pamiętaj: robisz to z miłości bliźniego.

2. Na edukatora

Mało kto wie, ale święto Halloween wywodzi się z celtyckiego obrzędu, podczas którego witano zimę i czczono pamięć zmarłych. A w ramach jego obchodów, hopsano dookoła ogniska w tańcu śmierci. W strojach demonów. A popularność tego święta w USA to zasługa irlandzkich imigrantów. A nazwa wywodzi się z „All Hallows’ Eve”. Co oznacza „wigilię Wszystkich Świętych”. A 31 października to jedna z najważniejszych dat w kalendarzu każdego porządnego satanisty. Te i wiele innych faktów możesz podawać w ramach dyżurnych ciekawostek, o które nikt nie pytał. Tak często, jak tylko się da, inicjuj więc niewinnie rozmowę na ten temat, na przykład pytając kolegów podczas przerwy śniadaniowej w korpo o ich plany na Halloween, a następnie, korzystając z niezawodnego wstępu „co ciekawe”, zacznij swój monolog, nie szczędząc szczegółów, mnogości wątków i zwrotów akcji, uzupełnionych przez bogatą gestykulację i mimikę przejętej Agaty Młynarskiej. W ten sposób nie tylko zapewnisz sobie pseudonim „Wrzód” wśród kumpli z działu logistyki, ale również pozbędziesz się irytującej kolejki do ekspresu do kawy. Wszyscy wygrywają!

 

Untitled design (27)

3. Na patriotę

I znowu to cholerne kondominium rosyjsko-niemieckie pod żydowskim zarządem powierniczym usiłuje nam wcisnąć święto, którego nie ma w naszej tradycji! Najpierw Walentynki, teraz Halloween. Za chwilę zaczniemy odpalać fajerwerki na czwartego lipca. He he. Załóż polar i dżinsy po pachy, po czym z wyrazem wyższości wypisanym na twarzy zaskocz rozmówców szokującą informacją, że Halloween to święto nie polskie, a amerykańskie. Delektuj się szokiem i niedowierzaniem na ich twarzach. Idź dalej: uznaj, że śmierć to nie jest temat do żartów i zdecydowanie wolisz refleksyjny klimat Wszystkich Świętych. Stwierdź, że powinniśmy kultywować Dziady, które są pięknym, słowiańskim świętem, a przypadają dokładnie tego samego dnia. Wkurz się na przejmowanie tradycji obcych nam kultur. Nie dopuszczaj do siebie argumentu, że kultury wzajemnie przenikają się od setek lat. Wiesz lepiej: amerykanizacja to zło. Odreaguj, jadąc do Maka na frytki.

4. Na kosmopolitę

Na tydzień przed wyczekiwanym świętem duchów, wystrój całą chatę dyniami, sztucznymi pajęczynami, czarnymi świecami i figurkami szkieletów. Walnij ze dwa lampiony na klatce, koniecznie obok windy, żeby ten wkurzający sąsiad, który wychodzi rano z psem, potknął się o nią po ciemku i przewrócił. Przynajmniej raz dziennie puszczaj sobie soundtrack z „Piły”, żeby wkręcić się w klimat grozy. Kup cukierki i czekaj na dzieci z sąsiedztwa. Urządź wielką imprezę przebieraną i przez dwa miesiące dopracowuj maskę Freddy’ego Krugera. Udawaj, że w Polsce Halloween jest powszechne niczym czerwony fiat panda. Zdziw się, że w sumie obchodzi je przede wszystkim TVP 2, dział dziecięcy w Tesco i klub studencki w centrum miasta.

large

5. Na studenta

Wstań rano o czternastej. Odbierz telefon od mamy, pytającej, o której jutro przyjedziesz na grobbing. Zdziw się, że październik już się kończy. Odkryj, że jest Halloween. Stwierdź, że każdy powód jest dobry, żeby się napić.

To jak? Który sposób przetrwania wybieracie?