ZA CO KOBIETY KOCHAJĄ BONDA

9 listopada 2015

7 COVERÓW NA JESIENNE WIECZORY

14 listopada 2015

SZCZERE ŻYCZENIA Z CAŁEGO FEJSA

12 listopada 2015

– Zgadnij, ile osób złożyło mi wczoraj życzenia urodzinowe… – powiedziała z kamienną twarzą, siadając obok mnie przy stoliku w kuchni.

– To ty miałaś wczoraj urodziny?! – zdziwiłam się. W naszym biurze obowiązywał niepisany zwyczaj, że jubilat przynosił w dniu swojego święta ciasto i wino, co kupowało całemu zespołowi dodatkowe pół godziny legalnej przerwy i przyzwolenie szefa na picie w godzinach pracy. Tymczasem Halinka spędziła wczorajszą przerwę na lunch, odgrzewając sobie parówki w mikrofalówce i kradnąc keczup łagodny Mariolce z działu obsługi klienta.

– Miałam – przyznała z zakłopotaniem.

– Nie wiedziałam! Wszystkiego najlepszego! – wykrzyknęłam, walcząc z pokusą strzelenia focha o pozbawienie mnie przydziałowego kawałka tortu i plastikowego kubka pełnego czerwonego wytrawnego.

– Dzięki – uśmiechnęła się Halika. – A teraz zgaduj.

– Nie wiem… Sto? Zero?

– Trzy – odparła, patrząc na mnie posępnie. – Moja mama, moja ciocia i mój były.

– No, cóż… Przykro mi… – powiedziałam, uśmiechając się do niej krzepiąco.

– A wiesz, ile osób złożyło mi życzenia rok temu? – ciągnęła Halinka.

– Cztery?

– Dwieście dwadzieścia. Plus telefony. Sprawdziłam. Czyli razem pewnie około dwustu pięćdziesięciu – syknęła gniewnie, smarując bułkę serem.

– To co się stało? – zdziwiłam się.

– Jak to co? – spojrzała na mnie jak na niedorozwiniętą. – Usunęłam datę urodzin na Fejsie.

Dzięki za pamięć

Halinka nie była jedyną osobą w moim otoczeniu, która zmęczona corocznym zalewem wyszukanych wariacji na temat frazy „wszystkiego najlepszego”, zrezygnowała z publicznego obnoszenia się z postępującą starością. Od jakiegoś czasu, w dobrym tonie jest deklarować, że życzenia z Fejsa nic nie znaczą, ewentualnie dzień po urodzinach napisać, że dziękuje się za życzenia, zwłaszcza te telefoniczne. Świadoma, że jedynym powodem, dla którego ktoś zaszczyca jej tablicę swoją obecnością, jest powiadomienie, które wyświetliło mu się w prawym górnym rogu strony głównej na Facebooku, Halinka również postanowiła postawić na jakość w miejsce ilości, tylko po to, żeby odkryć, że najwidoczniej jedyną alternatywą dla masowego uwielbienia jest masowa olewka.

fb

Czy jednak naprawdę jest coś złego w tym, że większość naszych znajomych potrzebuje pomocy w pamiętaniu tak podstawowych informacji? I czy fakt, że bez Fejsa nasze urodziny obchodzą tylko naszą mamę, świadczy o tym, że nasze relacje stały się płytkie i nic nie warte?

Era leniuchów

Umówmy się: dla współczesnego młodego człowieka, Fejs jest ważnym źródłem informacji. Odkąd przyzwyczaiłam się, że odwala za mnie połowę roboty, sama nie notuję sobie przypominajek o nadchodzących melanżach, wystawach, koncertach tudzież urodzinach okolicznych halinek i andżejów, choć kiedyś zawsze nosiłam przy sobie uroczy kalendarzyk, zazwyczaj różowy, wypełniony notatkami. Ludzie nie pamiętają o naszych urodzinach, bo nauczyli się, że nie muszą. Żyjąc w złudnym poczuciu bezpieczeństwa, jakie zapewniają nam zewnętrzne źródła informacji, nie zaprzątamy sobie głowy datami i nie wpisujemy sobie opatrzonych wykrzyknikami symboli do kalendarza na ścianie w kuchni. Mało tego: nie wieszamy kalendarza w kuchni! I nie ma w tym nic złego.

HELLO (4)

Informowanie otoczenia, że właśnie dziś bardziej niż zwykle zasługujemy na miłość, nieszczere komplementy i regularne dostawy herbatki nie jest przecież niczym złym. Ani nowym: ostatecznie, czym innym było wbijanie do klasy z torbą pełną cukierków i przerywanie lekcji polskiego, żeby usłyszeć chóralne „sto lat”, jak nie prototypem dzisiejszego publicznego zwracania na siebie uwagi?

Coraz większe zaufanie pokładane w technologii to znak czasów. Za dwadzieścia lat będę opowiadać Dziedzicowi o mrocznych dniach, kiedy ludzie słuchali muzyki z kaset, pisali smsy na kartkach i nosili przy sobie notesiki, w których zapisywali daty urodzin swoich bliskich. Póki co, wolę jednak cieszyć się pozytywną energią, płynącą z internetowych serduszek i nie dorabiać ideologii do szczerych życzeń z całego Fejsa.

 

fot. photobunny_earl / flickr