GDY BLONDYNKA ZŁAPIE GUMĘ

24 kwietnia 2016

KREATYWNOŚĆ ATEISTY, CZYLI ŚWIECKIE CHRZCINY

24 kwietnia 2016

MĘŻCZYZNA, KTÓRY OGLĄDAŁ SIĘ ZA INNYMI

24 kwietnia 2016
blondynka łapie gumę
uroczystość nadania imienia
mężczyzna ogląda się za innymi

- Ej? – zagaiła elokwentnie, subtelnie anonsując zmianę tematu.

– No? – odparłam kulturalnie.

– A twój mąż zwraca uwagę na inne kobiety? – zapytała niewinnie Halinka.

– Eee… Nie wiem. Pewnie tak – powiedziałam po namyśle.

– Aha. Czyli nie wiesz? – zmartwiła się ona. – Nie zwróciłaś na to uwagi?

– Nigdy mi nic nie podpadło, jeśli o to pytasz – uśmiechnęłam się, sortując dokumenty na biurku. – Dlaczego pytasz?

– Z ciekawości – skłamała nieudolnie Halinka. Przez telefon niemal słyszałam, jak pąsowieje ze wstydu.

– Halinko? Czyżby Andżejek obracał się za dziewczynami na ulicy? – zapytałam więc, żeby skrócić tę grę wstępną. W słuchawce zapadła martwa cisza. – Halinko?

– No, czasami… – odpowiedziała wreszcie. Spotykała się z Andżejem od zaledwie miesiąca i byłam ciekawa, kiedy zaczną dobiegać mnie echa nieuchronnego procesu docierania.

– Luz, bez przesady, sama obracam się za ładnymi dziewczynami na ulicy – powiedziałam zgodnie z prawdą.

– Serio? – zdziwiła się Halinka.

– Oczywiście. Czasem po prostu ktoś przyciąga twój wzrok i zwracam na niego uwagę. Wiesz, patrzę na atrakcyjnych ludzi jak na dzieła sztuki…

– Ale nie o takie zwracanie uwagi mi chodziło – przerwała mi.

– To o jakie? – wyprostowałam się, zaintrygowana.

– Wiesz… nie przeszkadzało mi, kiedy Andżej tylko się obracał za ładnymi kobietami, ale teraz też je zagaduje – powiedziała wreszcie.

– Przy tobie?! – wykrzyknęłam.

– No. Na przykład bajeruje kelnerki. Albo sprzedawczynie w sklepie. Albo panie w kolejce do kasy. Albo laski w windzie… – wyliczała.

– Czyli zasadniczo podrywa przy tobie wszystko, co ma cycki? – postanowiłam jej pomóc.

– Eee… Zasadniczo tak – przyznała niechętnie Halinka.

– Ale przecież to chore! – przysiadłam na biurku.

– Dziękuję bardzo. Bo już myślałam, że to ja jestem walnięta, że mi to nie pasuje…

– A mówiłaś mu, że źle się z tym czujesz?

– Tak, właśnie w tym rzecz. Powiedział, że po prostu jest towarzyski i lubi kobiety, więc jest dla nich uprzejmy, a jeśli jestem o to zazdrosna, to mam problem z samooceną – mówiła z rosnącą irytacją.

– TY masz problem z samooceną?! – oburzyłam się. – Co za bezczelność! Skoro Andżej odczuwa potrzebę czarować każdą kobietę w zasięgu wzroku, zamiast poświęcać swoją uwagę tobie, to raczej on ma problem z samooceną!

– Też mu tak powiedziałam.

– Co on na to?

– Że mam nie przenosić na niego swoich kompleksów! – zakrzyknęła bojowo Halinka. Wreszcie zaczęła odzyskiwać rezon.

– Sprytnie. Zakompleksiony, ale inteligentny – stwierdziłam z uznaniem. – Może to sobie tłumaczyć, jak chce, ale myślę, że skoro tobie nie podoba się takie zachowanie, powinien nad nim popracować. I tyle.

– Albo musimy się rozstać – rzuciła Halinka.

– Albo musicie się rozstać – przyznałam ja. – Ale nie wylewajmy dziecka z kąpielą – dodałam, żeby załagodzić rozbuchane emocje. – Może typ się ogarnie.

– Może. Ale jeśli nie, to niech spada – podsumowała bezlitośnie. – Zasługuję, żeby mój facet nie widział poza mną świata. Tak, jak Miły.

someecards

źr.: someecards.com

 

– A jak układa się Halince z tym jej nowym… Jak mu tam? – zapytał Miły znad menu.

– Andżejem – uzupełniłam.

– Niech będzie. Więc co u nich słychać? Dalej sielanka? Widziałem jakieś fotki na fejsie…

– Gadałam z nią parę dni temu. Chyba raczej wszystko ok – odparłam wymijająco.

– Chyba raczej? – zdziwił się on.

– Dzień dobry, mogę przyjąć państwa zamówienie? – usłyszałam aksamitny głos Kelnerki Ninja nad swoją głową.

– Poproszę jeszcze o kilka minut – uśmiechnęłam się. Teoretycznie wiedziałam już, co chcę zjeść, ale nawet nie dotarłam do karty win, a, umówmy się, to karta win była tu gwiazdą programu. Kelnerka Ninja zniknęła równie bezszelestnie, jak się pojawiła.

– Wow, widziałaś?! – szepnął teatralnie Miły, a oczy świeciły mu się w mieszance ekscytacji i zaskoczenia.

– Co? – zdziwiłam się.

– Mówię o tej kelnerce – uściślił on. Zamarłam. A więc zaczęło się. Mój własny mąż zamienił się w Andżeja. I to zaledwie dwa dni po tym, jak Halinka zachwycała się nad jego monogamicznymi upodobaniami. Niech to szlag. Co teraz będzie? Czy jest za wcześnie na terapię małżeńską? Muszę zadzwonić do mamy… – Nie widziałaś? Zajebistą miała dziarę!

 

fot. themodernman.com

  • Oj, znałam ja taki przypadek, znałam… Flirtował z każdą kobietą w zasięgu wzroku, podobno na złość żonie…

    • Brzmi bardzo mądrze. Brawa dla obojga.

  • kasza_b

    Hahaha twój on jak zwykle mnie rozczulił <3 Ale ten koleś-flirciarz to jakaś patologia jest. Moim zdaniem jak facet się tak zachowuje, to serio jest to wyraz kompleksów.

  • k.

    Niech go rzuci w cholerę! Wiem, co mówię!!! Halinko, jeśli to czytasz, to uciekaj, bo będzie coraz gorzej, skończysz z ciężką załamką u boku niewiernego palanta.

    • Skończyłaś z ciężką załamką u boku niewiernego palanta?

  • Hmmm..
    Z jednej strony flirtowanie z każdą baba jest dziwne, ale czy my czesto bycia miłym czy dowcipnym nie uznajemy za flirt? Ja też czasem cocś powiem do sprzedawcy w sklepie czy człowieka w kolejce bo własnie kupuje gumy turbo a ja mówie, że w srodku ma obrazek z autkiem. Ale nie nazwałanym tego flirtem tylko jakąś tam interakcją społeczną bez żadnego podtekstu.

    Mój małż zresztą ma dość podobnie, bo czesto zagaduje do ludzi. Jakby mi sie wciąż wydaje, że jest dużo demonizowania w tym, że facet zagaduje do laski a laska do faceta jakby zawsze chodziło o jedno. Czy to przypadkiem nie nam chodzi o jedno a osoba która tak robi tego tak nie odbiera?

    Of kors nie neguje tutaj bezczelnego podrywania kazdej laski, nawet tej uciekającej na drzewo – bo po co się ogarniaczać – ale czasem serio widz w tym więcej histerii „o boże on dostrzega inne laski a nie ze ja jestem centrum jego świata’. Chryste no ma oczy to widzi. Tak jak my widzimy ładne laski i ładnych kolesi.

    • Wiadomo. Ja też jestem z tych gadatliwych i lubię poczarować pana przy kasie i kolegę w biurze, ale tu mamy raczej patologicznego flirciarza :)

    • Dot

      „Chryste no ma oczy to widzi.” :D

  • Ej, ja dziś zagadałam dziewczynę w Żabece
    – przepraszam, taka duża cena Ci się do płaszcza przykleiła i wiesz średnuio to wygląda :)
    – o rany dzięki, nie zauważyłam

    Czyzby mój maż miał problem? ;)

  • Pyzanna

    Halinka, wiej !

  • Promyczek

    Na szczęście nigdy nie trafił mi się taki element :) Też bym się nieźle wkurzyła i nie ciągnęła tej znajomości :)

  • AA!! Miły <3 znaczy za tą dziarę!! Ja tak samo "wyrywam" kolesi- ich mina bezcenna a mi naprawdę chodzi o tą dziarę :D
    ps.Tekst miszcz! Fab is back :D

  • Lady Shepard

    Miły rozwala system :) mój wzrok też przykuwają dziary i muszę ostro trzymać język za zębami..bo generalnie jestem gadułą, ale podobno z boku wygląda to tak, jakbym filtrowała ze wszystkim co ma dwie nogi i nie spiernicza na drzewo :P

  • Dot

    „Powiedział, że po prostu jest towarzyski i lubi kobiety” O, temu panu już dziękujemy!

    „Może typ się ogarnie.” W wielu przypadkach nie ma na co liczyć.

    Niecierpliwie czekam na dalsze informacje w związku Halinki i Andżejka – muszę wiedzieć, czy typ się ogarnął! :)

    PS Kochanego masz Miłego!! On tylko za dziarą patrzył :))

  • Tomasz

    Nie do przesady. Miły akurat nie zrobił nic złego. Tatuaż w pewnym sensie może być dziełem sztuki :), dobrze że zwrócił uwagę akurat na tatuaż.
    Za to z Andrzejem jest gorzej. Gentleman raczej się tak nie zachowuje. Sam bym raczej się powstrzymywał przed takim ciągłym flirtem. Trzeba na typka uważać. (oczywiście zakładam że Halinka nie jest chorobliwie przewrażliwiona)
    A obrazek tak na dokładkę. Savoir-vivre, etykieta, „small talk” przy najmniejszej okazji, uprzejmość itd. były kiedyś chyba bardziej powszechne. A teraz?

    • Wiadomo, że Miły nic nie zrobił, właśnie o tę niewinność jego uwagi chodzi :)

  • Ciekawe, co by powiedział, gdyby Halinka nagle zaczęła być niezmiernie towarzyska wobec atrakcyjnych mężczyzn…
    PS. Ja też się oglądam za ładnymi kobietami.
    PPS. Twój mąż rozwala system.

  • santa

    Melduję, że jestem od wczoraj i zamiast uczyć się na egzamin to przeczytałam całe archiwum. Chyba zostanę na dłużej :)

  • Miły to wymierający gatunek. Nie dość, że monogamiczny, to jeszcze spostrzegawczy!

  • Antypatycznie Antypatycznie

    Nie wypowiem się co do faceta ale wolałabym żeby moja kobieta nie podrywała innych dziewczyn :) Rozmowa, rozmową ale bez przesady :)

  • ♥ forever young ♥

    Cudowny wpis jak zawsze! Uwielbiam czytać Twoje wpisy :D
    a tak z innej strony, mam pytanko :D chodziłaś może na UE w Katowicach? Polecasz? ;)

    • Hehehehe… No cóż… Nie wiem, jak odpowiedzieć na to pytanie :D Po obronie napiszę na ten temat wpis ;) Zasadniczo polecam, ale trzeba tam mieć na siebie pomysł, żeby nie zmarnować czasu.

  • Przeambitnie

    Eee… bez facetów to by jednak nudne i spokojne było nasze życie…

  • ima736eer

    Mój mąz mnie zdradzał, a ja wciąż go kochałam… nie
    potrafiłam tego znieść….zamówiłam urok miłosny na stronie biala-magia.pl aby
    znowu mnie pokochał i przestał zdradzać. Pomogło, teraz jest mi wierny i jest
    między nami tak jak dawniej.

  • set80

    Ej ty. Dajesz dupy innemu a jesteś mężatką. Śmieszna jesteś!!!! Nie pouczaj innych bo sama jesteś żałosna!