TO, CO WIDZI MĘŻCZYZNA

2 marca 2015

JAK ZOSTAĆ ULUBIEŃCEM BARMANA

6 marca 2015

CO DAŁ NAM EURODANCE

4 marca 2015
co widzi meżczyzna - fabjulus
Jak zostać ulubieńcem barmana - fabjulus
eurodance fabjulus

Jeśli oglądacie mainstreamowe media, możecie tego nie wiedzieć, ale rządzi nami układ. Zauważalny ostatnio renesans disco polo to oczywista akcja dywersyjna napędzana przez lobby unijne, mająca na celu odwrócenie naszej uwagi od prawdziwego króla lat dziewięćdziesiątych – muzyki eurodance. Prawda bowiem jest niewygodna dla rządzących nami polityków: zanim jeszcze Unia Europejska zdążyła na dobre się rozkręcić, to eurodance zjednoczył Europejczyków skuteczniej niż jakiekolwiek sojusze polityczno-gospodarcze. W dodatku niósł on ze sobą czystą radość i dał nam znacznie więcej, niż plamy potu na szkolnych dyskotekach. Poznajcie magiczną moc hitów młodości!

Vengaboys – Boom Boom Boom Boom

Wzruszająca pieśń o sile przyjaźni i walce z samotnością. Podmiot liryczny zwraca się do odbiorcy z propozycją ukrócenia jego cierpień. Pragnie mianowicie udzielić mu wsparcia poprzez chwycenie go za rękę i całonocne pukanie go, aż mu oczy wyjdą na wierzch. I nie tylko oczy zresztą. Utwór ma też wymiar emancypacyjny: z propozycją tą wychodzi bowiem kobieta, nie zważając konwenanse, stereotypy i choroby weneryczne. Przede wszystkim nie należy zapomnieć jednak o walorach edukacyjnych: teledysk do „Boom boom boom boom” promuje dbałość o higienę stóp, a wręcz walkę z grzybicą poprzez przemywanie ich alkoholem. Chwalebne. Dziękujemy, Holandio!

 

Eiffel 65 – I’m Blue

Piękny utwór dotykający delikatnego zagadnienia walki z depresją. Podmiot liryczny śpiewa o tym, jak cały świat jawi mu się w błękitnych barwach, co stanowi oczywistą metaforę dla skrywanego smutku. Pomimo stabilnej sytuacji uczuciowej (podmiot ma dziewczynę), materialnej (podmiot ma Corvettę) oraz zdrowotnej (podmiot puka dziewczynę w Corvetcie), walczy on z wypełniającym go poczuciem pustki i beznadziei. Wyobcowanie podmiotu sprawia, że w swym otoczeniu czuje się on niczym kosmita, o czym zresztą traktuje ten teledysk. Teledysk ukazuje też dobitnie, że żaden mężczyzna nie powinien nigdy tlenić włosów. Przesłanie nie do przecenienia. Dobra robota, Włochy!

 

Mr. President – Coco Jambo

Genialny utwór o walce ze schorzeniami kręgosłupa. Bezustannie garbiąca się kobieta rozpaczliwie błaga o pomoc, apelując, aby ktoś ją podniósł oraz pomógł jej postawić stopy na ziemi. Sama nie jest w stanie, gdyż stadium jej choroby jest zbyt zaawansowane. Niestety, nieczułe społeczeństwo, reprezentowane przez ciemnoskórego nicponia, pozostaje głuche na jej prośby, podając serię wymówek – a to właśnie je kurczaka z ryżem i lemoniadą, a to musi iść siku. Kobieta ponawia więc prośby, walcząc z upokorzeniem i bezsilnością, znów niestety napotyka na mur obojętności – czarnoskóry mężczyzna wyśmiewa jej postulaty i szydzi z niej, mówiąc „ja, ja, je”, co po niemiecku oznacza „ja, yhym”. Wstrząsające.

 

Loona – Latino Lover

Poruszający protest song o tolerancji. Loona zwraca się do nas z gorącym apelem, abyśmy nie pozostawali ślepymi na rasizm. Podmiot liryczny śpiewa o sile swej miłości do latynoskiego chłopca. Pomimo jego ewidentnie nieholenderskiego, a nawet nieeuropejskiego pochodzenia, podmiot liryczny pragnie „tańczyć z nim aż do końca” – innymi słowy, w obronie swoich wartości jest gotowy zapłacić najwyższą cenę, którą może być śmierć, a nawet niewyspanie. Ponadto pragnie spędzić z nim całą noc, czym daje świadectwo siły swojego uczucia. Nie godząc się z brakiem zrozumienia dla odmienności, postanawia przefarbować włosy na dwa kontrastujące kolory – platynowy oraz czarny, co stanowi symbol mieszanki kultur i ras. Raz jeszcze bezbłędnie, Holandio!

 

Haddaway – What Is Love

Jedna z najsłynniejszych pieśni o sile miłości i walce ze stereotypami. Uczy nas, aby nigdy nie osądzać książki po okładce – nawet jeśli ktoś tańczy w środku nocy po zamku i sprawia wrażenie wampira, być może wewnątrz cierpi. Tak właśnie jest w przypadku podmiotu lirycznego: pomimo licznych świeczników na chacie i zastanawiających sztukaterii na ścianach, intrygujący jegomość zadaje sobie i nam filozoficzne pytanie „czym jest miłość?”, tylko po to, aby następnie dać upust swej największej obawie: lękowi przed odrzuceniem. Nie chce on zostać skrzywdzony, dlatego tańczy z dziewczynami w legginsach przed wielką wiolonczelą. Po pięknym języku i czekoladzie Ritter Sport, pan Haddaway jest zdecydowanie najlepszym, co Niemcy wydały na świat.

 

 

Nie dajcie się oszukać wielkim koncernom i politykom – to muzyka eurodance zintegrowała mieszkańców naszego kontynentu i zmieniła nasze życia, niosąc kaganek oświaty i otwierając nasze oczy na palące problemy tego świata. Jeśli czegoś brakuje Wam w tym zestawieniu, wrzucajcie swoje propozycje w komentarzach i pamiętajcie: coco jambo i do przodu!

fot. Romain Decker