FUCK FRIENDS ERROR

24 marca 2015

GDY KOBIETA MYŚLI, ŻE MYŚLI

28 marca 2015

TBT: CORRIDA, BABIARZ I ŻELKI

26 marca 2015
FUCK FRIENDS ERROR - FABJULUS
te myśli - fabjulus

Pewnego słonecznego dnia, moja kochająca matka, znana również jako Puma, zadzwoniła do mnie i słodkim głosem zapytała:
– Kiedy wreszcie zabierzesz z domu te graty?! – Jej pytanie było nie tylko przepełnione troską (wiedziała bowiem, że rozłąka z gratami jest dla jej pierworodnej trudnym doświadczeniem), ale i kulturą i miłosierdziem, bowiem chwilę później zapytała, czy ma je wywalić. Odparłam, że wolałabym je jednak zachować i niebawem po nie przyjadę. Powiedziała, że pewnie jak zwykle zapomnę je zapakować, kiedy będę wyjeżdżać. Obiecałam, że zabiorę je w weekend i już dwa lata później wracałam z domu rodzinnego z autem wypełnionym kartonami. Zabawa zaczęła się kilka godzin później, gdy rozsiadłam się na kanapie w towarzystwie swoich pamiętników, żeby zanurzyć się we własnej radosnej twórczości.

Jako że w internetach czwartki zarezerwowane są na publiczne wspomnienia, tagowane hasłem „ThrowbackThursday” lub skrótem „TBT”, postanowiłam zabrać Was dziś w sentymentalną podróż do egzotycznych krain, w których dzieci wychodzą na podwórko, a złamane serce boli bardziej, niż kara na komputer.

1997

Oto Juleczka:

fot1

Juleczka chodzi do zerówki i prowadzi pamiętnik. Pomimo młodego wieku, zdaje sobie sprawę z wagi odpowiedniej oprawy wizualnej każdego wpisu. Dba więc o atrakcyjne ilustracje, bogate kolory oraz czytelne fonty. I tak, 21 maja 1997 roku, Juleczka pisze tak:

fot2

Zaczne od tego że 20 maja czyli wczoraj byłam z Babcioł na spacerze i było super. dziś tesz idę z nią na spacer i chyba tesz dziś będzie tak super. Jest 10 po 6 środa i moja Babcia śpi a ja to pisze. Mam 7 lat i będe szła do 1 klasy. Wczoraj robiłam laurkę dla mamy kturą dam mamie na dzień Matki w pszeczkolu. dziś tesz robiłam laurkę ale z całom grupom. Ta laurka to kaczka jak ją otwieram to otwiera śę dziub.

Rzeczywiście, nie ma nic lepszego, niż spacer z Babcioł.

22 maja wątek się rozszerza:

fot3

Dziś moja Babcia wyjechała i oczyiście na spacerze zerwałyśmy bukiet kwiatuf. Ale nie usiadłyśmy na trawie bo trawa była mokra od deszczu. Ale i tak było fajnie. Dziś chyba było zebranie pszeczkola bo prawie wszystkie dzieci z pszeczkola był na dworze. a ja znowu się pokłuciłam z dominikom och chciałabym żeby to się skończyło a kłucimy się dla tego że dominika zawsze mi dokucza jak się pogodzimy.

Ach, pamiętam piękne czasy zebrań pszeczkola – sekretarka bukowała mi terminy na pół roku do przodu!

Dzień później rozgrywa się jednak prawdziwy dramat:

fot4

dziś specjalnie niema co pisać ale jest to… dziś na dworze zderzyłam się z kamilem a on chociasz mu muwiłam że niewidziałam to wołał mamę.

Konfident.

2002

Oto Julcia.

fot6

Julcia ma dwanaście lat i trzy kilometry włosów. Złe oceny, pojedynczy podbródek, dieta – te pojęcia są jej obce. Nadal skrupulatnie prowadzi pamiętnik, zmieniła jednak layout na prostszy oraz postawiła na treść. Z braku innych życiowych problemów, jej największym zmartwieniem jest igrający z jej uczuciami kolega z klasy. Ponadto uważa, że zwykłe wykrzykniki są zbyt mainstreamowe:

fot5

Tak, wiem! Mam okropne zaległości – niecały miesiąc! Przez ten czas wydarzyło się tyle, że aż połowy rzeczy nie pamiętam! Paweł to taki okropny babiarz… Jestem okropnie zawiedziona. Znów. Wiadomość najgorsza z możliwych: jest piątek! Spytasz: co z tego, że piątek?! Otóż:
a) koniec tygodnia – dwa dni rozłąki
b) PAWEŁ WYJEŻDŻA WE ŚRODĘ! ZOSTAŁY JESZCZE TYLKO 2 DNI! Poniedziałek, wtorek, a środa – bye, bye honey! To okropne! Nie przeżyję tego! Na szczęście, wraca na rozdanie świadectw. Ale… jak się odkocha! AAAAAAA!!!!!! Dlaczego to musiało się przytrafić mnie – Julii Oleś z wiecznie złamanym sercem?! Ale jestem wściekła! Za to babiarstwo… Ponoć on ma dziewczynę! Mówił Marzenie! Ach! Obraziliśmy się na siebie nawzajem. Ale nie tak otwarcie. Ale to się da wyczuć. Ostre wyładowania wiszą w powietrzu!

Pamiętacie czasy, gdy martwił Was weekend? Poza tym, piona dla dwunastoletniej Julci za odkrycie focha. Jak widać, laska jest pod silnym wpływem „Ani z Zielonego Wzgórza” oraz „Wichrowych wzgórz” – innymi słowy, ciągną ją pagórki. Obwiniam brak biustu.

2005

Poznajcie Julkę.

fot7

Julka ma piętnaście lat i jest bardzo zbuntowaną nastolatką. Niedawno odkryła fryzjera i dała sobie wmówić, że przerzedzające cieniowanie jest świetnym rozwiązaniem dla jej włosów. Ponadto, chodzi do klasy sportowej i pomimo aktywnego trybu życia, żyje w bolesnym rozdarciu między miłością do żarcia, a przekonaniem, że jest tłusta. Właśnie wraca z wakacji ze swoją rodziną, która ewidentnie jest w szczytowej formie.

fot8

15:35

Jestem w samochodzie od 4 godzin. To o 4 za dużo.

Przed chwilą moja rodzina urządziła zawody w bekaniu i po prostu wszyscy wręcz sikali ze śmiechu (oprócz mnie). Chyba teraz znów tracę coś wspaniałego, gdyż moje wspaniałe rodzeństwo patrzy przez „lunety” (plastikowe butelki z sokiem, Jaś ma czerwony, a Zosia żółty), przez co wszystko widzą w kolorach, który to efekt doprowadza ich do spazmów. Klasyka. Nie słyszę własnych myśli. Ponadto cały czas żrą. Cokolwiek im się zaproponuje: żelki, orzechy, żelki, marchewki, żelki, kanapki, żelki, wafelki, żelki, pomidory, żelki czy żelki.

Ależ tam musiało być zabawnie! Jaka szkoda, że Julka była zbyt zajęta byciem obrażoną, żeby zobaczyć kolorowy świat przez lunety! Pozwólcie jeszcze, że zrobię zbliżenie na tę wyborną ilustrację:

fot9

 

Hit!!!

Kącik literacki

Siedmioletnia Juleczka przygotowała dla Was fascynującą opowieść, pełną zwrotów akcji i porywających wątków. Tutaj wszystko jest na najwyższym poziomie: dobry tytuł (choć dopiero na końcu opowiadania, ale lepiej późno, niż wcale), ciekawy lead, adekwatne ilustracje i świetny tekst.

opow1

Dziś chistorja

Hiszpania. Oile wiecie w Hiszpani jest zawsze korida awięc Historje o Kordzie wam opowiem!………

Pewien Torreador miał mieć pewnego razu Koride lecz ponoć zachorował Byk i jusz koridy nie będzie. Chodził zmartwiony Torreador bo nie mógł się popisać lecz pewna dziewczyna śę dowiedziała że Byk chory i pomyślała że ona ma Byka i że on mugł by tam być! i śę stało wystąpił. no! by wystąpił bo gdy śę zaczynało to piękna dziewczyna się żuciła i zawołała nie! i zaczęła grać i śpiewać a Torreador który się zakochał w ńej od pierwszego wejżenia i w raz z ńą odszedł i pobrali się. Koniec!

Torreador i dziewczyna

fot11

Podobno Hollywood negocjuje już prawa do ekranizacji.

Jakie jeszcze opowiadania napisze Juleczka? Czy Julcia przeżyje weekend bez szkoły? I czy Julka wróci szczęśliwie z wakacji z rodziną? Tak sobie myślę… Może powiem Wam w następny czwartek? Jeśli chcecie. I jeśli Wy też opowiecie mi o swoich skrzyniach skarbów!