PRZYJAŹŃ DLA ZAAWANSOWANYCH

3 września 2015

MĘŻCZYŹNI WOLĄ KRÓLICZKI

9 września 2015

MASZ RACJĘ

5 września 2015
mężczyźni wolą króliczki

– Co słychać u cioci Halinki? – zapytałam, gdy odbierałam jedną z moich babć z comiesięcznego spotkania przy kawie i ploteczkach u przyjaciółki. Poznały się, gdy w czterdziestym siódmym poszły do pierwszej klasy i od tamtej pory były nierozłączne.
– Nie chcę o tym mówić – odparła babcia i uchyliła okno w samochodzie. To nie było normalne.
– Wszystko w porządku? – zmartwiłam się. – Pokłóciłyście się?
– Nie chcę o tym mówić – powtórzyła ona, a we mnie troska ustąpiła miejsca dzikiej ciekawości. One nigdy się nie kłóciły.
– To coś poważnego? – zapytałam więc. – Ktoś na coś choruje? Stało się coś złego? Trzeba komuś pomóc? – drążyłam. Wiedziałam, że to zadziała.
– Powiedzmy tylko, że bardzo się zawiodłam. Widocznie sześćdziesiąt osiem lat to za mało, żeby kogoś poznać – odparła babcia, odgarniając dumnie grzywę, po czym dodała: – To jest niewiarygodne, żeby gadać takie bzdury o JOW-ach.

Kryzys polskości

Amerykańscy analitycy z instytutu badawczego Bullshit&More opublikowali właśnie niepokojący raport, z którego wynika, że jeszcze nie wszyscy Polacy opowiedzieli się jednoznacznie, który wspierają obóz w zbierającej coraz dotkliwsze żniwa wojnie polsko-polsko-polsko-polskiej. Mało tego, ponad 13% obywateli podczas rozmów przy kawie nadal porusza kwestie takie jak życie rodzinne, pogoda, a nawet, o zgrozo!, kultura i sztuka. Ponadto, ze szczegółowej analizy osi czasów osób powyżej osiemnastego roku życia wynika, że blisko co piąty internauta nie udostępnił w tym tygodniu żadnego posta o charakterze politycznym ani nie wdał się w pyskówkę dotyczącą ilorazu inteligencji Andrzeja Dudy i Ewy Kopacz. To niedopuszczalne. Pora działać, wszakże masz prawo wiedzieć, jeśli żyjesz wśród ludzi, którzy się z tobą nie zgadzają, czyli, spójrzmy prawdzie w oczy, są niebezpieczni.

Poznaj swojego wroga

Każdy świadomy i wykształcony andżej wie, że polityka to podstawowy miernik wartości człowieka. Jeśli nie wiesz, na kogo głosuje twój sąsiad, skąd możesz wiedzieć, z kim masz do czynienia? Z tego powodu, ilekroć rozmawiasz z kimś, co do kogo masz jakieś wątpliwości, dokonaj wstępnego zaszufladkowania. W Polsce ludzie zasadniczo dzielą się na lewaków i oszołomów, postaraj się więc przykleić swojemu rozmówcy odpowiednią etykietkę. Każ mu się opowiedzieć po stronie tych chorych pisiorów lub tych kryminalistów z koalicji rządzącej. Zapytaj, co myśli o kościele katolickim, lustracji i katastrofie smoleńskiej.

Bardzo ważnym jest, aby oceniając swoje otoczenie nie ulec pokusie spojrzenia na coś z perspektywy innej niż własna. Umówmy się: wiesz przecież, że masz rację, bo gdybyś jej nie miał, zmieniłbyś poglądy na te słuszne. Skoro nie zmieniasz, to znaczy, że wiesz już wszystko o wszystkim, to chyba oczywiste. Zapomnij więc o absurdach takich jak inna wrażliwość, odmienne doświadczenia, emocjonalne zaangażowanie, własny interes, tudzież sytuacja życiowa. Nie potrafi krytykować PiSu, bo jest córką prezydenta? Ma pecha. Nie chce zniesienia KRUSu, bo odziedziczył trzysta hektarów pola po wujku rolniku, który nie znalazł żony? Każdego szkoda. Wspiera Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, bo jej syn-wcześniak został uratowany przez jej sprzęt? Jest głupia i się nie zna. Prawda jest jedna i obiektywnie na to patrząc, znasz ją tylko ty. Oczywiście, nie wszyscy ludzie mieli tyle szczęścia, aby tak jak ty posiąść tajemną wiedzę na tematy rozległe niczym spodnie Kim Kardashian, są na szczęście sposoby, aby w sposób szybki i skuteczny przekazać całe bogactwo twej wiedzy poszkodowanym nieogarom tego świata.

Jak zbawić świat?

Zacznij od kulturalnego poinformowania rozmówcy, że to, w co wierzy, świadczy o jego wartości, inteligencji, pochodzeniu, stanie zdrowia i obwodzie pasa, dlatego jeśli nie przyzna ci racji, stracisz do niego szacunek, nie chcesz go znać i/lub śmierdzi. Po pierwszej niezgodności poglądów, podsuń mu oczywisty wniosek, że chyba jednak jest chory umysłowo. Pomóż mu dostrzec swój błąd: zapytaj go, czy jest idiotą. Daj mu szansę stanięcia po stronie wygranych i dowiedz się, czy robi sobie jaja. Jeśli okaże się, że jednak nie, weź dwa wdechy, przed tobą bowiem trudny bój do stoczenia, ale przecież warto. W końcu chodzi o politykę.

Sięgnij do racjonalnych argumentów: zauważ, że polityk w jego ulubionej formacji jest za niski, za wysoki, łysy, nosi okulary, ma grubą żonę, nie potrafi się ubrać, wydaje za dużo na garnitury, nie ma własnego konta w banku, ma za dużo kont w banku, czyli kradnie, ma podejrzanie ładną córkę lub, co gorsza, kota. Nie bój się osobistych wycieczek – obrażaj polityków tak, jakbyś obrażał jego własną matkę. Albo wiesz co? Po prostu zacznij obrażać jego matkę. Po co się ograniczać? Liczy się efekt.

Swoją akcję edukacyjną zakończ solidną dawką emocjonalnego wstrząsu ratunkowego: typ jest za przyjmowaniem uchodźców z Syrii? Życz mu, żeby tabun dzikich muzułmanów zgwałcił mu żonę i córkę, a jego przerobił na ładunki wybuchowe odpalane pilotem do telewizora. Jest przeciwny? Niech wybuchnie wojna, w wyniku której będzie bezskutecznie usiłował znaleźć azyl dla swojej rodziny, po czym umrze rozszarpany przez ładunek wybuchowy odpalany pilotem do telewizora. Przepowiedz mu życie w biedzie, z wysypką na plecach, rudą żoną i maratonem „Trudnych spraw”. Miej nadzieję, że spotka go coś złego. Krzycz. Powiedz, że cię zawiódł. Porównaj go do Hitlera. Oblej go kawą. A przede wszystkim, powiedz, że nie chcesz więcej go znać.

Walka o obronę twojej racji może nie być łatwa. Ostatecznie, na świecie pełno jest idiotów, którym ewidentnie zależy na zniszczeniu twojego kraju, bo opłaca ich wywiad Rosji, Niemiec, Watykanu, USA lub Galaktyki Andromedy. Nie wahaj się jednak płacić najwyższej ceny i odcinać się od otaczających cię kretynów bez rozeznania, klasy, godności i mózgu. Ostatecznie, dziecko możesz sobie urodzić jeszcze jedno, przyjaciół znajdziesz nowych, mąż i tak kiedyś umrze, a premier jest tylko jeden! Powodzenia!