czary

KREATYWNOŚĆ ATEISTY, CZYLI ŚWIECKIE CHRZCINY

4 maja 2016
uroczystość nadania imienia

„Endrju Dżunior, syn Halinki i Endrju, uroczyście zaprasza Fab, Onego i Dziedzica na uroczystość nadania imienia, która odbędzie się kiedyś tam, o godzinie którejś tam, w miejscu jakimś tam” – brzmiało eleganckie zaproszenie, które wyjęłam ze skrzynki pocztowej. Nie skumałam. Przeczytałam jeszcze raz. I znowu. A potem, przekopując się przez kolekcję błyszczyków, grzebień, klucze, drugie klucze, trzecie klucze, jeszcze jedne klucze, kalendarz, pluszową żabę, smoczek, taczkę, …

Continue reading

CO ZNACZĄ DAMSKIE TATUAŻE?

16 stycznia 2016

Zawsze jest tak samo. Ty ją pytasz, co znaczy ten tatuaż. Ona robi przeciągłe „noooooooo, wiesz, to długa historia…” i przewraca oczami. Ty uśmiechasz się zachęcająco. Ona mówi, że to zbyt osobiste. Ty ją pytasz, po co sobie to dziarała, skoro nie chce o tym mówić. Ona każe ci spadać, a w domu usuwa cię ze znajomych na Fejsie, zanim zdążysz ją zapytać, czy pojedzie …

Continue reading

OSZUKAĆ PRZEZNACZENIE

30 listopada 2015

– Kiedy tylko nasze spojrzenia się spotkały, poczułam, że to będzie coś wyjątkowego, ale nie miałam pojęcia, że aż tak! – ekscytowała się Halinka. – Opowiadaj – rozsiadłam się z herbatą. – Jaki on jest? – Trzy lata ode mnie starszy. Brunet, niebieskie oczy. Ale to wszystko jest nieważne – machnęła ręką, po czym spojrzała mi w oczy i z powagą dodała: – Słuchaj: to jest …

Continue reading

KOBIETA IDEALNA

9 października 2015

– Proszę o chwilę spokoju – podniósł głos, żeby przebić się przez nasze śmiechy. – Dziękuję. Moi drodzy, zebraliśmy się tutaj, bo muszę powiedzieć wam coś ważnego. – Myślałam, że zebraliśmy się tutaj, żeby wypić wino – zdziwiłam się. Od lat naszą tradycją było, że co drugą niedzielę spotykaliśmy się u niego, żeby przygotować się psychicznie na trudy nadchodzącego tygodnia rytuałem kulturalnego ciaprania. – To też, ale …

Continue reading

TEORIA MONETY

6 października 2015

– Boże, Boże, Bożenko, co ja zrobię? – jęknęłam, opadając ciężko na taboret w kuchni. – A co chcesz zrobić? – zapytał on. – Nie wiem. Zadzwonić do niego. Albo nie, poczekać. Chyba poczekać. Chociaż mam ochotę zadzwonić… – odparłam, bębniąc nerwowo palcami po stole. – Rzuć monetą – powiedział stanowczo. – Świetny pomysł! – wybuchnęłam śmiechem. – Dzięki za pomoc, Andżej! – Z czego się …

Continue reading